9 lutego 2011

Wyzwanie dla samej siebie






Od początku 2011 blogerki uczestniczą w wyzwaniu "Rosja w literaturze".
Postanowiłam podjąć się go od marca, ale raczej dla samej siebie. Interesuje mnie szczególnie Rosja radziecka, ale nie tylko. Od 1 marca zacznę naukę rosyjskiego, co będzie dodatkową motywacją do bliższego poznania tamtejszej literatury.
Planuje zacząć od "Lolity" Nabokova i "Idioty" Dostojewskiego. I już trochę się obawiam zetknięcia z tak wielka literaturą, a tym bardziej recenzowania jej.
Życzę sobie powodzenia.

5 stycznia 2011

Ofiara 44 - T.R. Smith



"Lew Stiepanowicz Demidow, młody, obiecujący funkcjonariusz Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego to człowiek, który nigdy nie podważa jedynie słusznych poglądów Partii. Aresztuje każdego, kogo każą mu aresztować. Wyrzuca z pamięci straszną śmierć małego chłopca, bo wierzy w stanowisko Partii, zgodnie z którym w komunistycznej Rosji nie ma prawa zdarzyć się morderstwo." wp.pl

Z racji zainteresowań komunizmem wypożyczyłam tę książkę, żeby poczytać coś chwytliwego, a przy okazji zobaczyć jak Smith w swojej debiutanckiej powieści pokaże funkcjonowanie tego systemu od środka.
Już po kilku pierwszych stronach wiedziałam, że to idealny wybór, ale raczej nie dla wrażliwych ze względu na niektóre opisy sytuacji, jakie zdarzały się podczas Hołodomoru na Ukrainie, czy też podczas moskiewskich przesłuchań.

Widzimy też portret człowieka, który jest oddany partii i systemowi, ale po kilku podobnych morderstwach dzieci zaczyna kontestować rzeczywistość, w jakiej żyje i podejmuje się zbadania sprawy, mimo że milicja chętnie oskarża o morderstwa przypadkowych pijaków, czy też homoseksualistów.

Zakończenie jest bardzo zaskakujące, do ostatnich stron nie wiedziałam jak potoczy się akcja, a gdy układanka utworzyła całość byłam bardzo zaskoczona, że z pozoru przypadkowe rozdziały wprowadzały bardzo ważne elementy do fabuły.

Polecam każdemu, tym bardziej, że te historie zdarzyły się naprawdę. Niestety nie mogę napisać o jakiego znanego zbrodniarza chodzi, bo w książce nosi to samo imię i nie chciałabym zepsuć czytania zainteresowanym. Jak ktoś będzie zainteresowany, to bez problemu wyszuka tę osobę na stronach o seryjnych mordercach, np. zbrodnia.of.pl

11 listopada 2010

I więcej nic nie pamiętam - A.Blady-Szwajger


Ta książka boli i ten ból historii rozpoczyna się już od okładki, od fotografii małego dziecka, trzymającego w dłoniach kawałek chleba.
Autorka opisuje II WŚ z perspektywy lekarza pediatry. Swoją pracę rozpoczyna w roku 1940 w szpitalu im. Bersonów i Baumanów w getcie warszawskim. Tam, jako młoda kobieta bez większego doświadczenia spotyka się z nieprawdopodobnym cierpieniem malutkich istot, ale i z ich mądrością, której nie spodziewałaby się po dzieciach.
Opisuje nam rozmowę z małą Ryfką, która na wieść, że jej siostra nie żyje odpowiedziała, że tak to jest: CZŁOWIEK musi ugotować i posprzątać, to i czasu mało na dopilnowanie dziecka.
Słyszała także rozmowy dzieci, które doskonale zdają sobie sprawę z tego, że mogą umrzeć lada chwila i wiedzą, że pielęgniarki i lekarki nie przychodzą do nich, bo się tego boją.

Historia jest opowiedziana dość chaotycznie, choćby dlatego, że pani Adina długo czekała z opisaniem swoich wspomnień, licząc, że zapomni, że to odejdzie jak zły sen, ale nie odeszło. I my powinniśmy, z szacunku dla tych wspaniałych ludzi o dobrym sercu, zapoznać się z historią i próbować zrozumieć to, co rozumowi pojąć ciężko.

29 października 2010

I była miłość w getcie- Marek Edelman



Jak pewnie większość z Was losy Marka Edelmana znam z książki Hanny Krall "Zdążyć przed Panem Bogiem". Bardzo ją lubię, dlatego też wypożyczyłam "I była miłość w getcie". Książka jest inna, pokazuje coś, co jest piękne- miłość, ale ma także tragiczne oblicza, chwytające za serce.
Pytali go o wszystko, o wojnę, o powstanie, o Żydów, ale nie pytali o miłość i o tym postanowił nam opowiedzieć.

Opowiadanie jest dosyć chaotyczne, ale mimo wszystko zrozumiałe. Dużo postaci oraz wydarzeń znamy już z książki H.Krall i tutaj możemy je sobie przypomnieć. Warto przeczytać i to zdecydowanie, bo książka prezentuje nam coś, z czym spotykamy się na co dzień, ale w niecodziennych, wojennych realiach. Piękna, czysta i chwytająca za serce Miłość.

"Przede wszystkim trzeba pamiętać o jednym: czym był Holocaust. To nieprawda, że to była sprawa tylko żydowska. To nieprawda, że to była sprawa tylko tych kilku szmalcowników. Czy kilkunastu. Czy kilkudziesięciu. Czy kilkuset. To nieprawda, że to była sprawa stu, czy dwustu tysięcy Niemców, którzy osobiście brali udział w tych mordach. Nie, to była sprawa Europy i sprawa cywilizacji europejskiej, która stworzyła fabryki śmierci. Holocaust jest klęską cywilizacji. I niestety ta klęska nie skończyła się w 1945 roku"

20 października 2010

Wyścig ze śmiercią- E.Spindler


Muszę przyznać, że po wakacjach ubogich w książki moje tempo czytania było zatrważająco niskie.
To dobry czas na coś, co bardzo wciągnie i nie pozwoli na zastoje.

Elizabeth Ames zaniepokojona brakiem kontaktu ze swoją siostrą postanawia przenieść się na wyspę Key West i poszukać jej na własną rękę. Tam okazuje się, że zniknięcie pastor Howard to część większej sprawy, z którą coś wspólnego może mieć lokalna grupa satanistycznej młodzieży.

Jak przystało na panią Spindler, książkę czyta się błyskawicznie, strona po stronie.
Teraz po tej rozgrzewce wracam do gry.

6 października 2010

Pytajcie mnie najostrzej, ale nie bądźcie moimi sędziami.


Pierwsze, co zachęciło mnie do sięgnięcia po książkę zaraz po niewątpliwie bardzo interesującej postaci w polskiej polityce komunizmu to forma - wywiad.
Niezmiernie interesują mnie lata PRL, a więc ta książka była ucztą dla mojego intelektu, gdyż dowiedziałam się wielu rzeczy, o których nie miałam pojęcia. Były to szczególnie nowe dla mnie postaci, ale także kilka wydarzeń z wnętrza partyjnego.

Książka podzielona jest na bloki tematyczne rozmów- sprawy rodzinne,lata 80-te i stanowisko premiera, przyjaciele - ci polityczni i nie tylko, praca w redakcji "Polityki". Do tego co kilka stron zamieszczone są mini-wywiady z osobami z otoczenia Rakowskiego i zdjęcia polityka z róznych okresów. Do tego aneks - wywiad z "Timesa", dotyczący wprowadzenia stanu wojennego i indeks osób, pojawiających się w toku rozmowy wraz z wyjaśnieniem kto jest kim.

Jaki stosunek miał Rakowski do Jaruzelskiego, jaki do Gomułki ? Jaką pozycję zajmował w partii w momencie wprowadzania stanu wojennego? Jak wyglądała praca w "Polityce", jakie problemy miał tygodnik w związku ze swoimi artykułami?

Jeśli macie ochotę poznać kilka faktów oczami M.F.Rakowskiego to polecam z całego serca.

8 września 2010

I'm alive

Informuję, że żyję. Czytam Was codziennie, jestem na bieżąco, ale sama czytam malutko.
Nie straciłam serca do książek, ale przeprowadzka, praca na cały etat, teraz nadchodzące z powrotem studia i poprawki wrześniowe powodują, że jedyne na co mam ochotę to spać, spać i spać.
Po 16 września, jak już pójdę i stoczę walkę, to zabieram się za problemy Chin, coby było interesująco i politycznie, jak lubię, a jednocześnie żeby mi się nie zapomniało, że zaraz wracam tam gdzie moje miejsce na ziemi :)

A więc do zobaczenia w drugiej połowie września.