
Ciekawa historia, bo sprzed lat. Małżeństwo, które wszyscy uważali za bardzo udane popełniło samobójstwo i matka chłopaka, który chce wyjść za córkę tej pary chce wiedzieć, co i jak się stało. Pani Oliver zgłasza się do Poirota i razem poszukują jak zawsze zaskakującego rozwiązania.
Trochę zaczyna mi brakować jednej rzeczy w kryminałach Christie - dynamiki. Oni sobie siedzą i rozmawiają i nagle - Eureka ! A mnie trochę tęskno do biegania i łapania sprawców :)
1 komentarze:
To polecam MacLeana, tam akcji masz aż w nadmiarze.
Prześlij komentarz