1 kwietnia 2010

Schemat zbrodni- M.J. Rose


"Instytut Butterfielda - klinika seksuologiczna w Nowym Jorku - to azyl dla ofiar przemocy, znudzonych seksem małżonków, zboczonych socjopatów z ich mrocznymi erotycznymi fetyszami. Doktor Morgan Snow pomaga tym nieszczęśnikom odzyskać spokój i wylizać się z ran. Jedna z pacjentek doktor Morgan, luksusowa prostytutka Cleo, wręcza jej maszynopis książki, w której opisuje swoje liczne zawodowe kontakty z przedstawicielami nowojorskiej elity. Potem Cleo nagle znika bez śladu. Detektyw Noah Jordan prowadzi dochodzenie w sprawie seryjnego mordercy prostytutek. Schemat zbrodni jest zawsze taki sam. Zwraca się o pomoc do doktor Morgan: prosi, by ujawniła mu szczegóły z życia jej pacjentów. Morgan musi odmówić, nie chce i nie może złamać tajemnicy lekarskiej. Zamiast tego sama, udając call-girl, wszczyna prywatne śledztwo. Zbyt późno dociera do niej, że niebezpieczna gra, którą podjęła, to gra na śmierć i życie..."


Książkę wypożyczyłam ze względu na polecający emblemat New York Timesa. Szukałam Erici Spindler, chciałam się wciągnąć, ale na półce w bibliotece już nic nie było. Nie zawiodłam się, bo otrzymałam to, czego chciałam.

Akcja dosłownie na każdej kartce książki, bardzo ciekawa fabuła -wątki erotyczne, które nie ukrywam lubię w książkach, a przy tym studium psychiki i życia głównej bohaterki - Morgan Snow. Fajnie, że poznałam tę autorkę, bo bardzo często mam ochotę po prostu siąść i szybko pochłonąć jakiś thriller, a ona odpowiada tym zapotrzebowaniom.

1 komentarze:

Seremity pisze...

Zastanawiam się nad tą książką. Ma ciekawy opis...

Prześlij komentarz