9 marca 2011

Harry Potter i Komnata Tajemnic


Głupio się przyznać, ale jeszcze do niedawna twierdziłam, że seria książek o Harrym jest dla dzieci i młodzieży, a jak dorośli się nią zachwycają to coś z nimi nie w porządku. Pamiętam jak 9-10 lat temu je czytałam, ale teraz ?! Bez przesady.

Przed świętami spotkałam się z przyjaciółką i podczas rozmowy o książkach pojawił się temat Harry'ego i przynam, że zachciało mi się znowu przenieść w ten świat. Nieśmiało poprosiłam ją, żeby pożyczyła mi wszystkie części i nie żałuję, bo nadal wywołuje to we mnie takie same odczucia jak kiedyś, kiedy przeczytałam pierwsze trzy części.

W tej części Harry i jego przyjaciele rozwiązują zagadkę Komnaty Tajemnic, o której nikt nie chce rozmawiać z powodu wydarzeń sprzed pięćdziesięciu lat. Ich motywacja jest powodowana tym, że ofiarami ataków tajemniczego potwora padają bliscy im ludzie.

Książkę czyta się łatwo, szybko i przyjemnie, ale jedno straszliwie irytuje : postać Gilderoya Lockharta. Był on jedna z głównych postaci w tej historii, więc złość była tym większa im częściej ten zadufany w sobie, próżny człowiek się pojawiał.
Mam zamiar przeczytać wszystkie części, ale to pewnie trochę potrwa, bo z powodu ich grubości czytam je tylko wieczorami przed snem.

7 komentarze:

Ariana pisze...

Great!

Balianna pisze...

:) Ja nie czytałam nawet pierwszej części ale za to obejrzałam wszystkie ekranizacje w kinie ;) Taki ze mnie czytelnik od siedmiu boleści ;)

Vanilla pisze...

Nie czytałam żadnej części Harrego pottera i raczej już nie przeczytam, ale może się skuszę i obejrzę ekranizację. pozdrawiam :)

Struzzy pisze...

Książki może i są grube, ale czyta się je strasznie szybko, a w dodatku tak cię wciągną, że się oderwać nie będziesz mogła!
pozdrawiam, i zapraszam do mnie :)

Magia słowa pisanego pisze...

Tę lekturę mam już za sobą, jak sama zauważyłaś rozkoszuję się kolejnymi tomami. Rowling ma w sposobie pisania coś niesamowicie przyciągającego.

Nałogowy Czytacz pisze...

Od części trzeciej poziom cały czas rośnie, aż do zdecydowanie najlepszego "Zakonu Feniksa". Potem lekki spadek (chociaż zakończenie "Księcia..." zapowiadało naprawdę wielki finał) i.... okrutne rozczarowanie. Jak można było tak .... Ech. Jednak przeczytać warto bo cała seria udowadnia, że te tzw. książki dla dzieci mogą bawić niezależnie od wieku.

Justyna pisze...

Uwielbiam Harry'ego ; )

Prześlij komentarz