28 maja 2009

Smażone zielone pomidory - Fannie Flagg



Moje pierwsze wrażenie było świetne : bardzo ciepła książka o miasteczku Whistle Stop w Alabamie i jego mieszkańcach, którzy żyją jak rodzina, równorzędnie akcja toczy się w domu starców, gdzie jedna z mieszkanek Whistle Stop opowiada 48- letniej Evelyn historie z miasteczka.

I tu zaczynają się schody. Książka po prostu męczy. Czytałam ją 4 lub 5 dni, bo nie było ciągłości , ciągle zmieniały się czasy - raz lata 30-t3 , dwie kartki dalej 40-te , potem 80-te i powrót do 30-tych. Bardzo mnie to zniechęciło i po prostu nie miałąm ochoty pilnować kto jest kim i ile powinien mieć teraz lat. Skoro umarł kilka kartek dalej, a teraz biega i się uśmiecha..

4 komentarze:

Sara Deever pisze...

Widzę, że po przeczytaniu "Dziesięciu Murzynków" taka sama reakcje była jak u mnie. Zdziwienie ;)

Książkę Fannie Flag mam już zaklepaną w bibliotece nawet nie wiem jaki tytuł, ale ostatnio dużo recenzji czytałam. Hm ciekawe czy mi się spodoba.

Pozdrawiam :)

smok pisze...

Czytałam tą książkę już jakiś czas temu, później oglądałam film i mi sie podobało zarówno jedno jak i drugie. Szelaeństwo to to i nie było ale nie żałuje czasu jaki poświęciłam na czytanie i oglądanie :)

smok pisze...

ps. nie wiem dlaczego nie moge dodać komentarza jako Toska1982 ale udało mi się chociaż przez google :)

kolmanka pisze...

Ja co prawda książki nie czytałam ale oglądalam film. Bardzo wzruszający film. Po książkę sięgne niebawem bo czeka sobie na półce na wybawienie:-)
kolmanka

Prześlij komentarz